top know how

najczęściej czytane
12767860733860230.jpg

data:

17.06.2010

rodzaj tekstu:

organizacja eventu

udostępnij  Podziel się na Facebook
wyślij link  wyślij link

Wyjazdy biznesowe po polsku

Jak wynika z marcowego raportu portalu biznesowego IPO, polskie hotele oferują dziesięć razy mniej miejsc noclegowych na jednego mieszkańca niż pozostałe kraje Europy Zachodniej. Ponadto, większość hoteli o wysokim standardzie skupiona jest w największych aglomeracjach miejskich.

Dużo trudniej znaleźć infrastrukturę konferencyjną na poziomie cztero-, pięciogwiazdkowym poza miastem.

Bez wątpienia warunki polskiej gospodarki kreują rynek rodzimej turystyki biznesowej. Ostatnie lata wskazują na systematyczny wzrost aktywności branży, co ożywiło również popyt na usługi hotelarskie. Jak podają statystyki, tylko w 2008 roku powstało 118 nowych obiektów hotelowych. Gwałtowny wzrost inwestycji w rozwój bazy konferencyjnej tłumaczy się uznaniem turystyki biznesowej za jeden z najbardziej dochodowych elementów działalności hotelarskiej. Według danych opublikowanych przez Instytut Turystyki, organizacja konferencji, spotkań motywacyjnych znanych jako incentives oraz podróży służbowych to 30 proc. wszystkich wyjazdów turystycznych. Całkowity koszt poniesiony na tego rodzaju wyjazdy to ponad 10 mld zł w skali roku. Okazuje się jednak, że pomimo wszystkich inwestycji polska infrastruktura hotelowa wciąż jest daleko w tyle za tą, którą dysponują nasi europejscy sąsiedzi. Niech dowodem na to będą liczby -  w większości krajów Europy Zachodniej na 10 tys. mieszkańców przypada ponad 400 miejsc noclegowych – w Polsce tylko 40.

Kolejnymi czynnikami mającym decydujący wpływ na kondycję polskich wyjazdów biznesowych są obowiązujące trendy oraz potrzeby samych zainteresowanych, czyli pracowników i pracodawców. Jednak zacznijmy od samego początku...

Raut sprzed lat


To, jak dziś Polacy uczestniczą w imprezach firmowych i wykorzystują wyjazdy biznesowe ma swoje bardzo głębokie korzenie. Któż z nas nie pamięta wyblakłych fotografii rodziców i dziadków z zakładowych grzybobrań lub spływów kajakowych. Już od niepamiętnych czasów zakłady pracy organizowały wyjazdy dla swoich pracowników. Cała rodzina mogła skorzystać nie tylko z urlopów pod gruszą, ale również różnego rodzaju wyjazdów do ośrodków wczasowych pod miastem, gdzie spotykali się wszyscy zatrudnieni. Tego rodzaju praktyki ugruntowały w świadomości pracodawców potrzebę organizacji spotkań firmowych oraz wytworzyły swoisty wymóg ukształtowania się nowego segmentu hotelarstwa, jakim jest właśnie turystyka biznesowa. Dziś nie wybierzemy się już na wielkie grzybobranie czy wypad “nad wodę” – w modzie są wyjazdy motywacyjne lub integracyjne, team building, gry miejskie oraz pikniki firmowe. Dlatego wraz z rozwojem gospodarki oraz otwarciem się na zachodni styl życia, hotelarze zaczęli udoskonalać swoje oferty i dostosowywać je do różnorodnych potrzeb klientów instytucjonalnych. Daleko posunięte zmiany pozwalają nawet odnieść wrażenie, że rynek jest  już wystarczająco nasycony. Nadal powstają nowe ośrodki, które chcą wykorzystać swój potencjał i załapać się na przysłowiowy kawałek wciąż dużego tortu. Aktualnie w dziedzinie hotelarstwa biznesowego panuje zasada wysokiego stopnia specjalizacji oraz umacniania wysokiej jakości usług.

Polskie warunki


Zarówno pracodawcy jak i sami pracownicy chętnie deklarują udział w spotkaniach pracowniczych. Jak wskazują badania, wciąż ciężko o obiekty z odpowiednią infrastrukturą konferencyjną na najwyższym poziomie. Problem jest szczególnie widoczny poza granicami dużych aglomeracji miejskich. O ile w województwach mazowieckim, małopolskim, pomorskim i śląskim nie powinniśmy mieć problemu ze znalezieniem dogodnego miejsca na firmowy wyjazd to w pozostałych częściach Polski sytuacja jest zgoła inna. Pocieszenie może przynieść obraz ośrodków z przeznaczeniem stricte konferencyjnym. Głównie są to obiekty przygotowane do przyjęcia małych i średnich spotkań, co w większości odpowiada popytowi na rynku, gdzie imprezy do 100 osób stanowią 70 proc. wszystkich konferencji. Większość tego rodzaju obiektów zlokalizowane jest w województwach mazowieckim i małopolskim. Na brak ośrodków nie mogą narzekać również pracodawcy z dolnośląskiego, pomorskiego i śląskiego. Jedynie opolskie i lubelskie nie może poszczycić się bogatą bazą ośrodków konferencyjnych.
Warto zwrócić również uwagę na fakt, że turystyka biznesowa to nie tylko hotel z dostępem do sali konferencyjnej. To także inne elementy infrastruktury, jak dogodne trasy dojazdowe, odległość od lotniska czy wykorzystanie innych środków komunikacji. Istotne jest również wyposażenie techniczne oraz dostęp do specjalistycznych usług takich jak: pomoc tłumacza, techników, specjalistów od nagłośnienia i oświetlenia. Należy również pamiętać, aby zapewnić uczestnikom wyjazdu odpowiedni poziom komfortu, nie tylko podczas biznesowych obowiązków – nie można ograniczyć dostępu do Internetu i TV, jak i nie można zapomnieć o wygodnym noclegu, smacznym posiłku, miłej i profesjonalnej obsłudze. W tej kwestii dużym atutem jest również możliwość połączenia w jednym miejscu infrastruktury biznesowej z rekreacją, która umożliwi odpoczynek po pracy. To jedna z dziedzin, w której polskie hotele mogą pochwalić się poziomem równym zachodnim konkurentom. Obecnie najbardziej popularne jest wzbogacanie ośrodków biznesowych bazą Spa&Wellness oraz obiektami sportowymi.

Brak plików.
Brak komentarzy.

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany

 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

 

Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym

podobne

ładowanie...