top know how

najczęściej czytane
12587300281815770.jpg

autor:

Maciej Tesławski

data:

20.11.2009

rodzaj tekstu:

organizacja eventu

udostępnij  Podziel się na Facebook
wyślij link  wyślij link

Reklamowa partyzantka

Pojęcie marketingu partyzanckiego robiło kiedyś karierę w naszym kraju. Było to lat temu około siedmiu. Dzisiaj zdaje się, nazywane to jest “poważniej” ambient media. Nie wiem czy dokładnie ogarniam zakres tego pojęcia, ale zobaczmy co się dzieje poza tzw klasycznymi mediami.

Jacek Kotarbiński pisze: Polskie „rzemiosło reklamowe” jest w stanie gorzej niż marnym. Nie trzeba tego udowadniać – wystarczy wyjść  na ulicę. Trudno się dziwić. Skoro w szkołach reklamy uczy się głównie o mediach, a rzemieślnicy to głównie samouki z nierzadko mocno dyskusyjnym poczuciem estetyki, wiedzą o proporcjach, liternictwie czy projektowaniu graficznym. Wyuczeni “na klientach” – wszak każdy rodak to specjalista we wszystkich dziedzinach reklamy.  Dziś każdy kto ma Photoshopa uważa się za kreatywnego artystę.

Mówi on o ekranach LED, które zdają się zastępować klasyczne billboardy. Cóż, na billboardzie nic się nie rusza. Jest zbyt pasywny, aby przyciągnąć uwagę. Konsument się “wycwanił” i ich po prostu nie widzi. Spada skuteczność, to co trzeba zrobić? Zaatakować światłem i ruchem. Wtedy musi zobaczyć i “oglądalność” (konsumpcja) wzrośnie. I znów za Jackiem: Emituje tak silne światło i jest na tyle duży, że okolicznym domom spadły pewnie zdecydowanie rachunki za prąd. Nie  jestem pewien, czy stałe zamieszkanie w dyskotece bez muzyki  jest  szczytem marzeń Polaka-Szaraka…

Powalił mnie jednak pomysł pewnej “firmy reklamowej”. Banalny, ale chyba kwalifikuje się do “marketingu partyzanckiego”. Dzisiejsze Życie Warszawy.pl donosi: “Wieczór, rondo Daszyńskiego. Naprzeciwko opuszczonej kamienicy przy Pańskiej 112 – w chaszczach między brudną elewacją a betonową podstawą billboardu – stoi transportowy volkswagen. W środku siedzą pracownicy firmy reklamowej. Totalna partyzantka: światła zgaszone, silnik wyłączony. Stojący obok generator wydaje monotonny szum. Umieszczony w środku potężny rzutnik wyświetla na kamienicy film reklamowy.“

No i mamy nowe “medium” a jednocześnie dość stare, bo kino liczy już sobie sporo lat. Kino plenerowe zapewne też…

Jakie będą tego efekty dla marki Fortis Banku? Przy pomocy świetlnych iluminacji na budynkach chcemy promować naszą markę i nowe produkty – chwali się Katarzyna Żądło z Fortis Banku.

Czy w tym banku jest jakiś strateg?!

 

Autorem felietonu jest Maciej Tesławski, rektor  Marketing Communication Academy.

1
Brak plików.
Brak komentarzy.

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany

 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

 

Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym

podobne

ładowanie...