Bezpieczne eventy - wywiad cz. 1
Część 1.
Michał Zamarski, EventSpace.pl: Jakie według Pana są największe zmiany w tej ustawie?
Janusz Czarnecki, CSiAG: Ustawa nie została jeszcze opublikowana, ale przeszła już całą drogę legislacyjną i czeka na podpis Prezydenta oraz publikację w Dzienniku Ustaw i wtedy dopiero stanowić będzie oficjalne źródło prawa. Ale odpowiadając na pytanie:
- Może trochę przewrotnie: największych zmian – moim skromnym zdaniem – nie ma. Do jednego wielkiego worka organizacyjnego w dalszym ciągu wrzucone są wszystkie imprezy masowe: wydarzenia sportowe takie jak mecze piłki nożnej, powodujące napięcia, emocje i znane wszystkim z mediów towarzyszące im zdarzenia: bójki, bijatyki, demolowanie miast oraz imprezy artystyczne i rozrywkowe, które trzeba przygotowywać na tych samych zasadach i zabezpieczać dla nich służby porządkowe w tych samych ilościach, a są to imprezy o zupełnie innej skali zagrożenia. I to jest właśnie to, co zdaniem moim i środowiska ludzi organizujących imprezy masowe winno być rozdzielone. Jedynym wyróżnikiem imprezy masowej o charakterze artystyczno-rozrywkowym w stosunku do imprezy sportowej organizowanej w hali sportowej lub w innym budynku umożliwiającym przeprowadzenie takiego przedsięwzięcia jest liczba miejsc udostępnionych dla osób uczestniczących, która wynosi 500 (a dla sportowych 300).
W nowej ustawie pojawił się też nowy rozdział dotyczący imprez sportowych, szczególnie meczów piłki nożnej. Trochę ironizując i prześmiewczo podchodząc do sprawy: piłki nożnej tak, a ręcznej czy koszykowej – już nie. Pewnie dlatego, że wokół innych dyscyplin sportu jest mniej chuligaństwa, a na horyzoncie mamy organizację EURO 2012.
Ale mieliśmy mówić o pozytywach, a nie o negatywach. Na pewno myślą przewodnią ustawy była chęć poprawienia obecnego stanu rzeczy, wyjścia z takimi przepisami, które zaostrzyłyby sankcje – to jest pozytywne i należy to z zadowoleniem przyjąć.
MZ: Prześledźmy więc najważniejsze zapisy ustawy punkt po punkcie. Po pierwsze: artykuł 3 projektu ustawy mówi o wyłączeniu wyjazdów incentive i wszystkich eventów wewnątrzkorporacyjnych z grona imprez masowych.
JC: Istotne jest, żeby wyjąć imprezy zamknięte, organizowane dla ściśle określonego grona, z definicji imprezy masowej – nie powinny one podlegać procedurom ubiegania się o zezwolenia. Za zorganizowanie imprezy odpowiedzialny jest ktoś z ramienia zarządu firmy i to on ma zabezpieczyć ład i porządek bez udziału wójta, burmistrza i innych organów. To jest dobry krok. Tym bardziej, że na takich zamkniętych imprezach najczęściej jest podawany i spożywany alkohol. A przynajmniej jest dostępny, co jest wbrew obowiązującej obecnie ustawie. Uczestnicy naszych szkoleń i seminariów wielokrotnie pytali nas jak to pogodzić. Nie ma na to dobrej odpowiedzi – w chwili obecnej nie wolno godzić! Jeśli impreza jest imprezą masową – nie ma mowy o alkoholu.

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym