klient/sponsor:
BULK CARGO
charakter imprezy:
integracja
termin:
22.05.2010
lokalizacja:
Szczecin
organizacja:
Tajemnice Szczecina – gra miejska dla Bulk Cargo
Przybyli z Czech, Holandii i całej Polski goście spodziewali się ‘typowego zwiedzania’ miasta, a tak naprawdę wzięli udział w niecodziennej grze miejskiej, która podczas całego dnia rozgrywała się na ulicach Szczecina.
Zaczęło się niewinnie - od wieży widokowej szczecińskiej katedry, z której naszkicowany został plan działania. Gości interesowała historia Szczecina, a w szczególności jego niemieckie korzenie. Kolejny punkt dnia, to na co dzień zamknięty dla zwiedzania tajemniczy magazyn płaskorzeźb do którego udaliśmy się krętymi korytarzami i schodami zabytkowego Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Potem jeszcze taras widokowy skąd roztacza się wspaniały widok na Wały Chrobrego (także otwierany tylko przy specjalnych okazjach) i wracamy do naszego starego autokaru, który wiezie nas do Wieży Bismarcka, kolejnej atrakcji miasta.
Na skraju Puszczy Bukowej goście podziwiają górującą nad okolicą budowlę, po czym przez postindustrialny Skolwin i Gocław udajemy się do jeszcze nie otwartego i będącego dopiero w przygotowaniu Muzeum Techniki i Komunikacji.
W magazynach zostało zebranych kilkaset eksponatów, pokazujących rozwój techniki na przełomie XX i XXI wieku. Zachwyt budzą jedyne w swoim rodzaju eksponaty motoryzacyjne m.in. Fiat 126p na gąsienicach, czy samochód SMYK.
Udając się do podziemnych bunkrów pod dworcem PKP gdzie goście zobaczyli jak podczas wojny ówcześni mieszkańcy Szczecina chronili się przed nalotami bombowymi wojsk alianckich zwiedzamy Willę Lentza. Ten wspaniały obiekt będący na co dzień siedzibą biura „Europejska Stolica Kultury Szczecin 2016” zachwyca wszystkich. Mimo trwających w nim prac renowacyjnych widać kunszt ówczesnych projektantów i stolarzy, a znajdujące się w nim eksponaty budzą podziw.
Po zwiedzaniu bunkrów udajemy się jeszcze głębiej pod ziemię. Swoje piwnice, przesiąknięte zapachem spirytusu i lezącej od kilkudziesięciu lat w drewnianych beczkach Starki odkrywa nam szczeciński Polmos. W głębokich piwnicach najpierw słuchamy historii wyrabianego w Szczecinie od dziesiątków lat alkoholu, aby potem spróbować różnych trunków.
Dzień kończy się obiadem podczas którego goście głośno komentują nieco inaczej spędzony dzień. Zobaczyliśmy Szczecin inaczej niż dotychczas, w przewodnikach tych miejsc nie ma opisanych, jak je znaleźliście, nie wiedziałem, że Szczecin jest taki interesujący – słyszymy ze wszystkich stron.
A to przecież dopiero cząstka tego, co niezwykłego i niecodziennego można w Szczecinie pokazać. Liczy się także forma, nie tylko treść. Stary autokar, zamknięte dla zwiedzających miejsca i pełna fascynujących wątków historycznych narracja to sukces wydarzenia.
Autor: Damian Haftkiewicz

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym